Tytułem wstępu


Na początku jest najłatwiej
Gdy się w pełni sił i wiary
Byka chwyta się za rogi
Z życiem bierze się za bary

Potem jest niestety trudniej
Siły mniejsze, marna wiara
Już się nie gna tak do przodu
Wciąż się jednak człowiek stara

Jak to dalej będzie nie wiem?
Jestem gdzieś w połowie drogi
Jeszcze chce mi się wędrować
Lecz już trochę bolą nogi

Piotr Gutkowski


piątek, 6 kwietnia 2012

Wielki Piątek

Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany, 
 Za żadne skarby świata, 
 Bo na nim Jezus ukochany
 Grzeszników z niebem bratał. 

 Nie zdejmę Krzyża z mego serca, 
 Choćby mi umrzeć trzeba,
 Choćby mi groził kat morderca,
 Bo Krzyż to klucz do nieba. 

 Nie zdejmę Krzyża z mojej duszy,
 Nie wyrwę Go z sumienia, 
 Bo Krzyż szatana w niwecz kruszy, 
 Bo Krzyż to znak zbawienia.

A gdy zobaczę w poniewierce 
Jezusa Krzyż i ranę, 
Która otwiera Jego serce - 
W obronie Krzyża stanę.
                                              
                                            Maria Konopnicka



2 komentarze:

  1. Piękny wiersz napisany przez kobietę, która była prawdziwą patriotką.

    Łukasz dzięki za przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma sprawy, to dzięki x. Kopczykowi, cytował go wczoraj na ceremoniach.

    OdpowiedzUsuń