Tytułem wstępu


Na początku jest najłatwiej
Gdy się w pełni sił i wiary
Byka chwyta się za rogi
Z życiem bierze się za bary

Potem jest niestety trudniej
Siły mniejsze, marna wiara
Już się nie gna tak do przodu
Wciąż się jednak człowiek stara

Jak to dalej będzie nie wiem?
Jestem gdzieś w połowie drogi
Jeszcze chce mi się wędrować
Lecz już trochę bolą nogi

Piotr Gutkowski


poniedziałek, 24 marca 2014

Zima w tym roku niedopisała

   
      
      W tym sezonie, poraz pierwszy od wielu, wielu lat, nie uczestniczyłem w prawdzimy, zimowym biwaku. Co prawda pojechałem na "Zimowy biwak Ganszera" w tzw. Beskidzie Równym, ale śniegu było z 5cm, no i mrozu też nie za wiele. Innych okazji do zimowego biwakowania nie uświadczyłem. Za to udało mi się być kilak razy w Tatrach, na wyjazdach jaskiniowych. Ku mojemu zdziwieniu w naszych najwyższych górach śniegu też nie było, za to skutki halnego z grudnia 2013 roku były (i pewnie jeszcze długo będą), widoczne niemal na każdym kroku. Dziwnie tak rozpoczynać wiosnę, niedoświadczając prawdziej zimy, ale cóż, bywa i tak.
      W ostatnim czasie jednak udało mi się zaliczyć kilka fajnych "imprez", m.in przebiegłem 10km w Panewnickim Biegu Dzika, wraz z Dorotą wziąłem udział w 2 Mikrorajdzie organizowanym w Siemianowicach Śląskich, a także wróciłem do tatrzańskiej turystyki jaskiniowej. Sezon wiosenno-letni zapowiada się bardzo ciekawie, plany ambitne, zobaczymy tylko czy czasu wystarczy. Trzymajcie kciuki!

Kliknij po więcej zdjęć.
Kliknij po więcej zdjęć.
Kliknij po więcej zdjęć.

Kliknij po więcej zdjęć.
Kliknij po więcej zdjęć.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz